Close
  • Blog o prawie dla restauratorów

Nadzwyczajna zmiana stosunków i jej wpływ na umowę

Niemal wszystkie gałęzie gospodarki dotkliwie odczuwają skutki epidemii koronawirusa. Wyjątkiem nie jest branża gastronomiczna, którą dotknęły liczne obostrzenia, w ogromnym stopniu wpływające na bieżącą działalność. W związku z tym restauratorzy z jednej strony starają się o każdą możliwą pomoc udzielaną przez Państwo, a jednocześnie starają się ograniczać wszelkie możliwe koszty. Niewątpliwie wiele osób przyjrzało się obowiązującym ich umowom. Nadzwyczajna zmiana stosunków daje bowiem podstawy do ich zmiany.

Wpływ zdarzeń zewnętrznych na umowy

Niemal każdy restaurator związany jest umowami długoterminowymi, które generują znaczne koszty. Zazwyczaj są to umowy najmu, leasingu czy franczyzy. Takie umowy najczęściej są trudne do wypowiedzenia lub renegocjacji. Restaurator jest w nich bowiem często stroną słabszą. Oczywiście, zawierając umowę strony muszą mieć na uwadze, że sytuacja gospodarcza czy społeczna może ulec zmianie. Do modyfikacji umowy nie doprowadzi więc powołanie się na okoliczności, które strony mogły lub powinny przewidzieć, normalne dla tego typu działalności i warunków gospodarczych. Jest to zwykłe ryzyko kontraktowe, na które każda ze stron godzi się.

Niektóre zmiany są jednak na tyle niespodziewane i silnie wpływające na zobowiązania umowy, że mogą stanowić podstawę do jej zmiany. Nadzwyczajna zmiana stosunków musi nastąpić niezależnie od Stron oraz być niemożliwa do przewidzenia i zapobieżenia. Dodatkowo, jej wystąpienie musi bezpośrednio ingerować w świadczenia wynikające z umowy. W takich okolicznościach można wystąpić do sądu o zmianę umowy. Jest to tzw. klauzula rebus sic stantibus, przewidziana w kodeksie cywilnym.

Nadzwyczajna zmiana stosunków – czy stan epidemii jest wystarczającą podstawą?

Ponieważ przepisy nie zawierają katalogu zdarzeń, które pozwalają na roszczenie w związku z nadzwyczajną zmianą stosunków to każdą sytuację należy rozpatrywać indywidualnie. Zarówno pod kątem treści umowy, działalności stron, praktyki wykonywania umowy oraz zakresu wpływu epidemii na świadczenia z umowy. Wbrew pozorom nie ma tu oczywistej odpowiedzi. Klauzula rebus sit stantibus ma absolutnie wyjątkowy charakter i nie może być nadużywana. Dlatego też konieczna jest całkowita pewność, że zaszły wszelkie przesłanki do jej zastosowania.

Nadzwyczajna zmiana stosunków a dobrowolna zmiana umowy

Zanim jednak wystąpimy do sądu, warto spróbować skorzystać z o wiele tańszej, szybszej i pewniejszej drogi. Są nią negocjacje w zakresie zmiany umowy na mocy porozumienia stron. W ten sposób zmodyfikować można każdą umowę, w dowolnym zakresie. Oczywiście możemy zderzyć się z przeszkodą nie do pokonania – brakiem woli zmian z drugiej strony. Sam pozew o zmianę umowy w oparciu o nadzwyczajną zmianę stosunków może stanowić argument w negocjacjach. Jeżeli nie zakończą się one pomyślnie, możliwe jest również poddanie sprawy pod mediacje lub arbitraż. Droga sądowa powinna być raczej ostatecznością.

Nadzwyczajna zmiana stosunków a ingerencja sądu w umowę

Pozew o zmianę w umowy w oparciu o klauzulę rebus sic stantibus może dotyczyć w zasadzie każdej umowy. Wydając orzeczenie sąd rozważy, czy świadczenie strony w związku z nadzwyczajnymi okolicznościami łączy się z nadmiernymi trudnościami, lub grozi rażącą stratą. Sąd zobowiązany jest do tego aby pod uwagę wziąć interesy obu stron. W efekcie może w zasadzie w dowolny sposób modyfikować umowę. Sąd uprawniony jest m.in. do nowego oznaczenia zobowiązań stron, ich wysokości, terminów, miejsca spełnienia świadczenia itd. Zmiana może mieć charakter trwały lub tymczasowy, dotyczący np. okresu epidemii. W ostateczności sąd może również całkowicie rozwiązać umowę i orzec o rozliczeniu stron. Należy pamiętać, oddając sprawę pod sąd w zasadzie tracimy nad nią większość kontroli a chociaż pozew można wycofać, wiąże się to z pewnymi kosztami.

Zabezpieczenie roszczenia

Podstawową wadą wystąpienia o zmianę umowy przez sąd jest długość postępowania. Może ono trwać nawet kilka lat. Pewnym rozwiązaniem jest wniosek o zabezpieczenie roszczenia na czas trwania procesu. Powinien on zostać rozpatrzony niezwłocznie – termin instrukcyjny dla sądu to 7 dni. Samo zabezpieczenie może mieć bardzo różny charakter – np. zmniejszenie wysokości opłat czynszowych w trakcie trwania postępowania, czy też zamrożenie kar umownych. Aby sąd przyznał zabezpieczenie należy swoje roszczenie, oraz interes prawny, uprawdopodobnić w odpowiednim stopniu.

Podsumowanie

Niewątpliwie pozew o zmianę umowy ze względu na wystąpienie nadzwyczajnej zmiany stosunków w najbliższym czasie zyska na popularności. Chociaż podstawową formą zmiany umowy powinno być porozumienie stron, w wielu przypadkach interwencja sądu może być jedynym rozwiązaniem wobec upartego kontrahenta. Przed wystąpieniem do sądu warto jednak dokonać pogłębionej analizy w zakresie treści umowy, wpływu epidemii na zobowiązania stron oraz możliwych modyfikacji.

Klauzula rebus sic stantibus może w wielu przypadkach być jedną możliwością zmiany umowy. Chociaż modyfikacji dokonuje sąd, to nie ma przeszkód do złożenia wniosku o przyznanie zabezpieczenia. Dzięki temu długotrwały proces może nie być tak uciążliwy. Pierwszym krokiem jakie powinien podjąć restaurator jest jednak dokładna analiza umów i możliwości dojścia do porozumienia z drugą stroną.

Related Posts